sobota, 27 października 2012

Przyszła pora.

A: Mogę włączyć telewizor?
K: Nie.

...

A: Mogę włączyć telewizor?
K: Nie.

...

A: Mogę włączyć telewizor?
K: Nie. Chcę sobie posłuchać muzyki. Ubrać się. Pomalować. Chcę zacząć normalnie żyć.

piątek, 5 października 2012

Hormony.

Płacze ze smutku...
A: Bo chodzi o to, że.... I ja się martwię o to, że... Może przesadzam, ale...
Chlip, chlip...
A: Ej, wiesz co ostatnio zauważyłam? Bo wszyscy moi znajomi to mają rodziców o takich imionach Bożena, Bogusia, Janusz... Znasz kogoś, kogo mama ma na imię Ada? Dziwnie nie? Albo ojciec Szymon. Albo matka Paulina.
K: Co to jest w ogóle za imię Paulina? PAU lina. PAU... lina.
A: No, dziwne. Ale w ogóle Szymon to ładne imię.
K: Bardzo ładne! Szymuś.
A: Szymek...
K: Szymon... Szymuś... Szymek... Wojtek.
A&K: HAHAHAHAHAHAHAHAHA.
Płacze ze śmiechu...
A: Smutno mi.
K: Ty masz schizofrenię!
A: MAM OKRES!!!!
A&K: HAHAHAHAHAHAHAHAHA.
A: Dzisiaj to nas powinien ktoś nagrać. Gdzie tu są kamery? Musimy coś kupić...
K: Ale z narkotyków?

Kurtyna opada.
Oklaski.